У нас вы можете посмотреть бесплатно Studio MPA - Samochodoza | Hymn miejskich chodników или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Studio muzyczno-poetyckie Azyl przedstawia utwór: Smochodoza Na parafiach mówią, że ma wygląd anielski, patron chodników święty Wojciech Galeński. Dookoła jego głowy aureola wielebna, ale nie ze złota, raczej mocno srebrna. Jest więc takim swoistym kapłanem, idzie za nim rzesza, jak za szamanem. Ołtarzem jego, czysty obrus chodnika, kropidłem pisak i kierowca zmyka. Co z tego, że kredowy, że od deszczu zmoknie, skoro obcy człowiek auto jego dotknie. Może wtedy stracić ono aurę zajebistą, naruszoną nietykalność, auto osobistą. Skoro wiara, powinni być, jacyś nawróceni. To ten, co nie jeździ już po miejskiej zieleni. To ten, co po pasach w poprzek się nie przedziera. To skarcony kierowca, co mówi, że popiera. Dokładnie. Do jazdy swobodnej i do parkowania, chodników rujnowania, trawy rozjeżdżania. Kierowcy nieświadomi, jeżdżą sobie błogo a we krwi choroba, przenoszona drogą. Do jazdy swobodnej i do parkowania, chodników rujnowania, trawy rozjeżdżania. Kierowcy nieświadomi, jeżdżą sobie błogo a we krwi choroba, przenoszona drogą. Czy to ten lekarz od Warszawskich ulic? Jaki, tam lekarz! To przecież cyrulik. Nie jest z NFZ, nie jest też chirurgiem. Bardziej filozofem, chodnika Demiurgiem. Ma zakorzeniony sprawiedliwości zew. Tym, co tylko na chwilę, upuszcza wciąż krew/ Robi kamerkami prześwietlenia mózgów, w popisie “elokwencji” lub ulewie bluzgów. Anty anestezjolog, nie usypia, lecz budzi. Taki stan przebudzenia potrzebny jest ludziom, niemającym sobie, nic do zarzucenia, bo chodniki są przecież “dobre” do jeżdżenia. Wspaniałe są te płyty i słupki wkoło chodnika. Piesi? Jacy piesi? Czasem ktoś przemyka. Z dostawą mogę wjechać, gdzie mi się podoba. Nie w mój samochód, błagam, to by była szkoda! Dokładnie. ta głęboka skleroza ostra jak psychoza wstydliwa jak mimoza jak koza do woza śmieszna ta poza dopada zła groza niebezpieczna jak brzoza codzienności proza trucizny doza całkiem jest spoza zaraźliwa mitoza błędna prognoza szalonego wirtuoza niedobra symbioza to trafna diagnoza ta samochodoza Dokładnie To ten edukator Policji stołecznej. Jest ona od pouczeń, robi to skutecznie. Nie liczy się pieszy, bo ten chodnik to droga. kierowca traci sekundy, naprawdę go szkoda. Jeszcze by trzeba, wspomnieć o bombelkach. O matkach i cielebrytach, ich sprawa jest wielka. Jest zakaz parkowania przy każdej szkole. Kim jesteś, by zabraniać, ja sobie pozwolę. Auto na przejściu? To dziecko jest winne. W dniu dzisiejszym jest przecież, przejście nieczynne. Zajmij się pracą, człowieku, nie masz swego życia? Taką postawą się doprowadzisz szybko do pobicia. – Halo Policja? Chciałbym coś zgłosić. i o przyjazd bardzo pilnie chciałbym poprosić. Jak to, co się dzieje? Coś strasznego, niestety. Jakiś typ, zwraca uwagę że źle parkują kobiety. Stoi na chodniku i na coś tu czeka jest agresywny i się bardzo miło uśmiecha. Kto widział, by pieszy kierowców tak tępił. Spraw Matko Święta, by się nie potępił. Dokładnie. Słowa i aranżacja: MR