У нас вы можете посмотреть бесплатно Król Duch cz.2 | "Synu popiołów nazwany Popielem" | Słowiańska Przestrzeń или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Część druga mistycznej podróży ze Słowackim i jego Królem Duchem. #slavicfolk #paganfolk #poezjaśpiewana #słowiańskamuzyka 🔥 Subskrybuj @SłowiańskaPrzestrzeń --------------------------------------------------------------------------- Jeśli chcesz, żebyśmy jeszcze częściej dręczyli Twoje słuchawki i głośniki, możesz symbolicznie wesprzeć działalność kanału: https://patronite.pl/poezja-na-nowo https://suppi.pl/bajerosfera ---------------------------------------------------------------------------- Sławę ci damy, lecz tobie obrzydnie, Serce ci damy, ale spustoszeje. Przyjdzie do tego, że będziesz bezwstydnie Urągał w Bogu mającym nadzieję». Na to ja: «Niechaj me oczy rozwidnię Rubinem, który z jej ust światło leje, A nie dbam o to, co mię dalej czeka: Żywoty ducha, czy męki człowieka! XV W jednę girlandę męki me uwiążę Jak człowiek, który za tysiące czuje I tą girlandą, jako świata książę, Czoło uwieńczę i ukoronuję; Niechajże na mnie idą duchy węże! Niech mię świat walczy otwarcie lub truje! Niech mię ognistą otoczy otchłanią… Choćby aż w piekło wiodła — pójdę za nią!» XVI Pamiętam ten głos i straszne zaklęcie, Na które odwrzasł mi duch: «To Królowa!» I całe mego ducha wniebowzięcie Upadło… A wtem jasność przyszła nowa I w tem powietrzu jako w dyjamencie Ukazał się wid… Piękność, córka Słowa. Pani któregoś z ludów na północy, Jaką judejscy widzieli prorocy… XVII Słońce lecące trzymała nad czołem, A miesiąc srebrny pod nogami gniotła; Szła nad lasami i leciała dołem Nad chaty jako komeciana miotła; Tęcze ją ciągłym oskrzydlały kołem; W słońcu girlandy niby z kwiatów plotła I na powietrze rzucała niedbale Perły-jaśminy i maki-korale. XVIII Błękit się cały zdawał uśmiechniony, Pełny języków złotych niby fala; Jak atłas, który bierze różne tony I drząc, swe hafty gwiaździste zapala; Tak niebo za nią od północnej strony Gwiazdy swoimi łyskające z dala, Różnym się dało gwiazdom pozłacanym Ukazać… w ogniu od zorzy rumianym. XIX Więc czego woda letejska nie mogła, To ona swoim zrobiła zjawieniem, Że moja dusza na nowe się wzmogła Loty i nowym buchnęła płomieniem. A jako pierwszy raz ciało przemogła I uczyniła swoim wiernym cieniem… Opowiem. — Ja, Her, powalony grzmotem Nagle gdzieś w puszczy, pod wieśniaczym płotem XX Budzę się. — Straszna nade mną kobiéta Śpiewała swoje czarodziejskie runy. «Ojczyzna twoja — wrzeszczała — zabita; Ja jedna żywa… A ty zamiast truny Miałeś mój żywot. Popiołem nakryta I zapłodniona przez proch i piołuny Wydałam ciebie, abyś był mścicielem! Synu popiołów, nazwany Popielem. XXI Sam jeden jesteś, ale cię przymioty Ojców napełnią… a ja dam dwa duchy: Na prawo stanieć jeden Anioł złoty, Na lewo jeden z krwi i zawieruchy; Ci dwaj, ty trzeci i mój głos jak grzmoty Pędzący w zemstę». To mówiąc, pieluchy Moje chwytała i trzęsąc nad głową, Rzucała dzieckiem jak skrą piorunową. XXII Jeszczem nie dorósł, a już karmem duszy Zemsta mi była, a nauką zdrada. Często bywało, że ktoś włos mi ruszy I we śnie do mnie jak anioł zagada; Gdy spojrzę, liść się tylko zawieruszy I w kształt złotego widma wstaje, pada, Czasem na moją pierś tumanem runie, Ręka mi zadrży, nóż się sam wysunie.