У нас вы можете посмотреть бесплатно Niekwaśne półsłodkie pachnące wino za dwie dyszki или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Gewurztraminer Rheinhessen, Lidl, 21,99zł To BYŁO ulubione wino wielu, zwłaszcza początkujących winomanów, bo mało kwasiura, półsłodkie, łagodne i jeszcze fajnie pachnie - różą i perfumami ulubionej cioci. I nadal może nim być. Tyle, że musisz sprawdzić - bo tamtego wina już nie ma. Jest nowe, mimo że w tej samej (no dobra, tu akurat bardzo podobnej) szacie i nazwie. Wina ZWYKLE mają rocznik - czyli rok zbioru winogron. Winiarz zbiera jesienią winogrona, z nich robi wino, które potem sprzedaje cały rok. A potem przychodzi kolejna jesień, i ma NOWE winogrona, z których NA NOWO robi wino, które sprzedaje kolejny rok. Wiadomo, w obu przypadkach stara się zrobić jak najlepiej, co nie znaczy, że musi wyjść tak samo. Bo to tak naprawdę dwa różne wina - mogą być identyczne, mogą być różne. A bo nie tylko owoce, ale i on może zmienić na to wino pomysł. I tak jest w tym przypadku - w nowym roczniku to wino jest z winogron z nieco innego regionu - Pfalz/Rheinhessen, jedno obok drugiego, no ale jednak, i smakuje inaczej. Jest mniej słodkie, ciut bardziej rześkie, nie pachnie też aż tak kwiatowo-perfumowo jak poprzednio, bardziej świeżo. Mojej żonie się podoba bardziej nowa wersja, ja wolałem tego lekko zamulającego cukiereczka z poprzedniego rocznika. Co kto lubi ziomuś, musisz sprawdzić jak tobie siądzie. Są też wina które nie mają rocznika - są sposoby, żeby wino przechować na kolejne lata, mieszać wina z różnych lat ze sobą i w ten sposób uzyskać zawsze to samo - tak robi np. ogromna winnica, która robi Carlo Rossi, ale tak robią też nawet bardzo słynne domy szampańskie (np. Moet Chandon, ale i inne dużo droższe szampany też często rocznika nie mają) i tak naprawdę nie ma w tym nic złego, choć winowani jarają się tym, że faktycznie to jakie warunki były w danym roku czuć w kieliszku. Pozdro!