У нас вы можете посмотреть бесплатно MŁODY BAZA X TONCIU - WPRDLLLEMY SIE или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
TEKST: Młodybaza: (sie wpierdalamy) Miałem rzucić ćpanie, ale to jak z nami po prostu nie wyszło Rzucić wszystko Po dwóch tygodniach pękasz jak ludzie, flaszki i bańki Chodź dam ci obojętność w dawce 100 x 5 Wyrzucam żale za histamine chyba, wybacz Nie ma recepty na normalność Chcą recepty na szczęście nie jak pisali w ulotce, ale podobnie Nie pytaj mnie czy biorę bo moje zdrowie, nie twoje Za twoje i twoje się napije Za moje i te linie, nie powiem, że nie warto Bo jesteśmy lekiem na depresje i jej powodem Jesteśmy sercem, które pęka Trzy razy częściej, trzy razy mocniej Sam sobie kardiologiem Wiem jak leczyć rany choć nie tego mnie uczyli Pokazywali dobro, które wraca podobno A ląduje w śmietniku jak puste blistry, jak czarne myśli Ich jestem definicją chyba Upadły poeta, prędzej podły chyba bo czasem serce jak kamień Uważaj bo może na banie ci spadnie, a to ciężki kamień Nie żaden koliberek, suko Daj mi karabin, a pokażę ci co to nienawiść Żaden czarny charakter, złoty jak serce mamy Wiesz, czasem pomyśl o niej Bo miłość do niej jak złoty strzał Również pierwszy i ostatni I mimo tego chłód, nie grzeje nas miłość, no cóż Za to znów zgrzany chyba umieram za dwóch Bogiem nie jestem, choć kocham wysokie loty, chuj w te zgony Mów mi junkie Jezus bo znikam na 2 dni, w 3 zmartwychwstaje I wcale nie jestem święty Tonciu: (???) Mi się kręci w głowie Nie potrafię latać, wiem co to helikopter Moi ludzie walą kwasy, ścierwo, opio Pół życia mam zamknięte jedno oko Pale mosty, papierosy, boli wszystko Czasem chodzę na różowo bo mi przykro Brałem dosyć, miałem dosyć nic nie wyszło Wasze losy was ubiorą oni przyjdą Tusz pod skórę, kwas pod język, szybkie fury Życie na krawędzi, wchodzę igłą jak w zakręty Pluję śliną na krawężnik A ty jesteś blisko, jak tabletki Najlepiej to się trzymaj z dala, ale nie odchodź nawet na 2 metry Chce widzieć swoje wersy na instagramie Nieliczne mordki znają moje wersy na pamięć Jebią mnie wasze ciuszki jak Stussy Moja obsesja to nie to nie sztuki za stówki Moja kobieta to nie bluzy jak Supreme Farenthide, Calvin rap Max jak Richter, suki Robię w zwrotkach Lynch jak David Puste puszki, ruskie szlugi (??) TNC zostanę z tobą dłużej jak trip na DMT Tu każda seria klepie to nie PST Nie ma przywiązania, za mało oksytocyn Zostaja napierdalać OksyContin 1000zł, to się nie może dobrze skończyć Dobrze, że mój kot chowa przede mną moje Klony Już się nie musisz martwić kotku Znowu się chciałem zabić, jestem martwy w środku A ty skończ paznokcie i wylecz mnie z zazdrości Jestem taki mały, jestem wciąż najgorszy Pozwól mi oswoić miłość, odstawić dragi Nie rozumiem podstaw, mam braki Jeśli nie w twoich ramionach, to w żadnych Nawet jeśli, nosimy znamiona porażki Wiem, że to nie dla mnie świat Odkąd mam jebane kurwa 18 lat Dali mi pigułkę, zgadnij powiedziałem "tak" Odkąd martwisz się, że umrę coś nie daje spać