У нас вы можете посмотреть бесплатно Płomień, który ją pochłonął, ujawnił morderców – Sprawa Suzanne Klymenko (Jawor, 1992) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
📌 Zasubskrybuj kanał po więcej słowiańskich historii grozy: / @słowiańskie-historie-grozy _ 00:00 Wstęp. 00:31 Rozdział 1: Kiedy cisza w domu staje się zbyt głośna. 03:53 Rozdział 2: Kobieta z Wałbrzycha i dom, który stał się czymś innym. 09:47 Rozdział 3: Zaproszenie, które było pułapką. 15:15 Rozdział 4: Cisza jako forma współudziału. 19:17 Rozdział 5: Schowek pod schodami — pierwsza noc. 23:27 Rozdział 6: Dom przy bocznej uliczce — siedem dni. 30:10 Rozdział 7: Co słyszeli sąsiedzi i czego nie powiedzieli. 34:19 Rozdział 8: Siódma noc. 39:07 Rozdział 9: Ogień i instynkt. 42:22 Rozdział 10: Słowa, które przeżyły ogień. 45:05 Rozdział 11: Dom, który się posprzątał. 48:28 Rozdział 12: Sala sądowa i to, co z niej zostaje. 53:52 Rozdział 13: To, czego ogień nie tknął. _ Jawor, styczeń 1992 roku. Ulice zamarzają w milczeniu, niebo jest szare od tygodni, a w mieszkaniu przy ulicy Wojska Polskiego Zuzanna Klymenko miała siedemnaście lat i dom zbyt cichy. Ojciec zostawił klucze na stole i wyszedł. Starsza siostra wyprowadziła się wkrótce potem. Matka pracowała na dwie zmiany. I zostały tylko ciche ściany. Przez lata Zuzanna znajdowała schronienie w domu przy ulicy Różanej 14 — u Joanny Brudz, kobiety ponad dekadę starszej, przy której dzieciach pomagała od szóstego roku życia. Sąsiadka z naprzeciwka zeznała później, że Zuzanna przychodziła tam niemal codziennie — latem i zimą, w deszczu i mrozie — wyglądając spokojnie, jak dziecko przychodzące do bliskich. Nikt nie widział w tym nic niepokojącego. Wszystko zmieniło się jesienią 1991 roku, gdy do Jaworu przyjechała Bożena Rybacka z Wałbrzycha — miasta w głębokim kryzysie po zamknięciu kopalni. Bożena przyprowadziła ze sobą troje małych dzieci i wkrótce stała się stałą mieszkanką domu przy Różanej 14. Razem z nią pojawił się Dariusz Kempa — mężczyzna krępy, z tatuażem na prawym przedramieniu, który de facto zamieszkał w domu, choć formalnie miał inny adres. A potem Marek Solarz — wysoki, kościsty, przychodzący i odchodzący według harmonogramu, który znał tylko on. Dom przy Różanej zmieniał się powoli. Wieczorny śmiech opisywany przez sąsiadkę jako nieprzyjemny. Kłótnie o ostrzejszym tonie. Tłuczenie szkła na tylnym podwórku o późnych godzinach. Joanna coraz rzadziej mówiła nie. Starsza siostra Zuzanny prosiła ją kilkakrotnie, żeby trzymała się z dala od tamtego domu. Zuzanna słuchała, kiwała głową i wracała. Bo Joanna była dla niej czymś w rodzaju zastępczej figury dorosłej osoby — i przełożyć to na zimne decyzje w wieku siedemnastu lat jest trudniej, niż mogłoby się wydawać z zewnątrz. 15 stycznia 1992 roku Zuzanna nie wróciła do domu. Co wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami — w opuszczonym miejscu, do którego nikt z zewnątrz nie miał wchodzić — to historia przechowywana w suchych protokołach sądowych stawiających jedno pytanie: jak to możliwe, że przez tydzień w mieście liczącym ponad dwadzieścia trzy tysiące mieszkańców nikt nie przyszedł? Sąsiedzi słyszeli. Niektórzy zeznali to wprost. Każdy działał według własnej logiki — ale razem tworzyli mur ciszy otaczający jedno miejsce kilka ulic od szkoły Zuzanny, od domu jej matki. Ta sprawa to nie tylko zapis przestępstwa. To dokument o milczeniu społecznym — o tym, jak rozproszenie odpowiedzialności pozwala, by rzeczy niemożliwe do zniesienia trwały w obecności wielu oczu i wielu uszu. To historia o Jaworze roku 1992, o Polsce początku transformacji, o domach zmieniających się powoli, aż stają się czymś nie do poznania. To, co wydarzyło się siódmej nocy — i wszystko, co nastąpiło potem — pozostaje w tej historii. #polska #poland #horror #horrorpsychologiczny #opowiescigrozy #mrocznehistorie #grozaslowianska #terrorpsychologiczny #terrorgrozy #terrormroczny