У нас вы можете посмотреть бесплатно Aira - O Smoku | Hip Hop Bajka | Polska Muzyka или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Bajka o smoku, królu, królewnie i… babie, która ogarnęła temat szybciej niż cała rycerska elita razem wzięta. Klasyczna legenda w krzywym zwierciadle: jest smok spod grodu Kraka, są rycerze, jest nagroda, ale finał przychodzi z zupełnie nieoczekiwanej strony. Trochę ludowo, trochę bezczelnie, z przymrużeniem oka i współczesnym komentarzem — bo nie zawsze miecz i zbroja są najlepszym rozwiązaniem. Bajka dla dorosłych, z humorem, ironią i mocnym morałem: spryt bywa skuteczniejszy niż siła. #bajka #smokwawelski #polskapiosenka #smok #bajkadladoroslych #folklor #legendy #humor #satyra #ludowebrzmienia #rapbajka #opowiesc #polskakultura #fantasy Słowa / Tekst: Za górami za lasami, stała wielka góra a pod górą wielka grota gdzie się smok ukrywał na wierzchołku tejże góry stał gród murowany a w tym grodzie na swym tronie, król w złotej koronie „no i dopszsz...” wszystko było by jak w bajce, gdyby nie drobiazgi które w końcu doszły króla, że smok robi jazdy gad pożerał co popadło przyprawiając troski poobracał także w drzazgi okoliczne wioski „o jaaa...?” wyszedł wtedy na plac w mieście orędownik króla gardło swoje gdy przepłukał rzekł do ludu z góry temu kto powali smoka wpadnie sążna pula, oprócz włości, bandy chłopów będą nogi córy „o... to uczciwie” to rozbłysły kawalerom oczy wręcz bajecznie o czym wtedy kto pomyślał mówić mi niezręcznie córka lico miała piękne, modne karpie usta a pod suknią nóżki smukłe takie... „co ma langusta” „bożyszcze normalnie...” Po orędziu jaśnie pana, poszły na świat wici to zjeżdżali się do zamku w grubych zbrojach woje nienaganne wręcz oręże, piękni chłopcy byli „przyłazili także tacy, co... się rzadko myli” „szli bić smoka?...” Ci odważni leźli sami, a cherlawi w kupie ale smok był arcy srogi „maatko jak potężny” no i zeżarł wszystkich równo, łajzy i rycerzy potem zniknął w swojej jamie i przyciął komara „o, to popularne” doszły do królewskich uszu wieści te okrutne król się otarł o depresję, co było wręcz smutne uszła precz cała nadzieja cisza weszła w progi słychać było jak królewnie zarastają nogi „to płakać się chce...” wtedy na komnaty w zamku, weszła SzaraYaga król się spojrzał, oczy rozwarł szczęka mu opadła „jesteś babciu jakaś sucha, chcesz rozwalić gada?” mości królu trochę wiary... ja se to ogarnę „to super...” król z radości aż podskoczył wnet prędko nakazał aby dać wszystko co trzeba, tu na babe wskazał SzaraYaga nic nie chciała i dygnęła z gracją Ja się zajmę wszystkim sama... jeszcze przed kolacją „no i ?...” i podeszła SzaraYaga pod smoczą jaskinię, w jednej ręce niosła kostur, w drugiej tęgą świnię lecz bez obaw, zacny prosiak jak ludzie mawiali to podróba klasy premium nie tam jakaś z hali „wielkie szczęście...” wtem rzuciła baba hasło, gdy swój kostur wzniosła czary mary farsz jest stary, a spod grodu kraka gdzie pieprz rośnie cię wypędzi mega gastro draka po czym kijem raz przyrżnęła w groty lewą ścianę „odważna jest...” mig w te pędy uszła baba, słysząc pomruk wielki chwilę potem jakby bulgot, jęk a po nim grzmoty wzniosła głowę i co widzi patrząc w stronę łąki w wielkim smrodzie lecą flaki, takie smok miał bąki ! ...to super